poniedziałek, 26 marca 2018
Żartowniś wspaniały!
Jedziemy do sklepu.
Nagle Ola pyta:
-Mamo cemu powiedziałaś o jezu?
-Bo Tata tak prowadzi samochód, że mi serce podeszło do gardła
-To tseba do lekaza!
KURTYNA!
niedziela, 18 marca 2018
Niecierpliwa Olka
Dzisiejszy dzień zdecydowanie należał do Oli. Najpierw na niespodziewanego kuksańca od Ali zareagowała groźną miną i teksem: "Kto mnie zabił!?".
Po południu, gdy byliśmy u babci rozbawiła wszystkich do łez pospieszając Marka, który spragniony pił chybcikiem kompot z butelki. A dokładniej, to wszystko wyglądało tak:
Ola i Marek dostali butelki z kompotem. Ola przechyliła butlę i łyknęła szybko kompot po czym odstawiła butelkę na stół. Marek natomiast ponieważ był bardzo spragniony pił dłużej. Po chwili Olka nie wytrzymała, szturchnęła go i mówi:
- No daj to odstawię!
Pół dnia się tego śmialiśmy :)
piątek, 16 lutego 2018
W razie jakby ktoś nie wiedział co to jest pszczelarz... ;)
Ola: Mama wies co to pscelas?
Mama: Pszczelarz? No wiem a Ty wiesz?
Ola: Wiem!
Mama: To powiedz!
Ola: Pscelas to takie coś że jak nacisnies zacisk to on pscela!
niedziela, 11 lutego 2018
Aparat!
Wpada Ola z samego rana do mnie do łóżka! W ręku trzyma taki mały aparat do robienia zdjęć, plastikowy, dla dzieci.
- Zobacz mamo! Mam aparat Ali!
Nagle aparat zepsuł się. Guziczek do robienia zdjęć wpadł do środka. Minka Oli zachmurzyła się, jak się nie zamachnie i sru! Rzuciła aparatem i krzyczy w złości:
- Nie chce aparatu Alego!
* Płaczę ze śmiechu cały dzień z tego aparatu Alego! Hahahaha!
niedziela, 4 lutego 2018
Łasuch :)
Dziś przez przypadek usłyszałam taką rozmowę:
-Tato mogę coś słodkiego?
-Nie mam
-A co teraz jesz?
-Czekoladę, ale to gorzka czekolada
-To może być też coś gorzkiego
wtorek, 28 listopada 2017
Ola usypia...
Ola była dziś wyjątkowo nieznośna.
A ja, jak to zwykle bywa - wyjątkowo zmęczona.
Czytam jej na dobranoc bajkę, nagle słyszę:
- Mamo! Nie przeszkadzaj mi! Nie widzisz, ze usypiam!?
- W porządku! W takim razie mama sobie idzie - i wyszłam.
Po chwili słyszę:
- Sama sobie opowiem bajkę! Byłaaaaa soooooobie baaaaaajka... o nie no! Skończyła się! Idę do mamy!
...
wtorek, 14 listopada 2017
Ala ekonomistka
Ala dziś przyszła ze szkoły i chwali się:
- Mamo zobacz co zrobiłam!
- No piękna plecionka Alusiu!
- Dostałam te gumeczki od Julki, kupisz mi też takie?
- Alu, a może napiszesz list do Mikołaja, może niech Mikołaj Ci przyniesie, słyszałam, że niedługo będzie po domach chodził?
- Mamo, ale ja już napisałam list do Mikołaja. Napisałam mu, że chcę taki wypasiony zestaw Lego.
- Aha, to może jednak zmienisz zdanie i poprosisz Mikołaja o te gumki, przecież masz już Lego..
- Mamooooo, weeeeś się! Pomyśl chwilę! Przecież ja chcę i Lego i te gumki! Wolisz żeby Mikołaj mi kupił gumki, a Ty Lego? Przecież to lego jest pewnie strasznie drogie, a te gumki założę się, że mało kosztują. To lepiej niech Mikołaj wyskakuje z kasy, nie?!
Zamurowało mnie. Moja 7-latka taka ekonomiczna... ;)
A po chwili:
- A zresztą, ja znam kogoś kto mi wszystko kupi co chce! No przecież, że wujek Marcin! Zadzwonimy do niego?
niedziela, 12 listopada 2017
Nauki Ali...
Siedzę w kuchni i słyszę jak Ala uczy siostrę wierszyka:
-Kto Ty jesteś?
-Polak mały
-Jaki znak Twój?
-Orzeł biały
-Gdzie ty mieszkasz?
Cisza.
-No Ola gdzie mieszkasz mów!
Ola nadal nic.
-OLA MÓW GDZIE MIESZKASZ!
Ola już na odczep odpowiada:
-Na balkonie!
piątek, 6 października 2017
Zaproszenie na 7 urodziny Ali
Wczoraj Ala mi dała jakąś kopertę (muszę zaznaczyć, że własnoręcznie zrobioną, więc rzecz jasna wcale to nie wygląda jak koperta, hehe) i powiedziała:
- Mamo idź na pocztę wysłać ważny list!
Oczywiście mama w natłoku obowiązków zapomniała.
O JA NIEDOBRA!
Dzisiaj Ala mnie pyta:
- Mamo czy wysłałaś mój list?
- No nie wysłałam, bo nie miałam kiedy!
- O nie! Nie dojdzie na czas! - zasmuciła się Ala.
Teraz Ala już śpi, a ja sobie przypomniałam o tym "liście". Wzięłam go do ręki i... Na liście napisany jest adres mojej koleżanki Agnieszki J., więc domyślam się, że ten list miał dotrzeć do niej.
Niestety moja wrodzona ciekawość kazała mi zajrzeć do środka, a w środku....
Zaproszenie!
Na Alusiowe urodziny. Które odbędą się w sobotę. I nie byłoby w tym nic dziwnego, że Ala zaprasza Agnieszkę na swoje urodziny w sumie to dobrze o niej świadczy (i o mnie też, bo w końcu ktoś to dziecko wychowuje! mówiąc nieskromnie, hehe) - była na Agnieszki urodzinach, więc zaprasza ją teraz do siebie...
W liście jest bardzo dużymi i literami napisane:
BEZ PREZENTU NIE MA WSTĘPU!!!
To już nie jest moje wychowanie, tutaj już chyba górę wzięła dziecięca wyobraźnia ;)
wtorek, 26 września 2017
Rodzina specjalnej troski
Robi sobie spokojnie człowiek sałatkę... A tu mąż wchodzi z takim komentarzem:
- No tak! Jedz na noc sałatkę a potem mów że jesteś gruba!
No i co? Foch oczywiście! Już mi się odechciało sałatki!
Mąż chcąc mnie chyba do końca wkur... niby przeprasza...
- Oj koooootku nie złość się... Gaaaarfield!
Teraz to już foch z przytupem!
Wszystkiemu przysłuchuje się Ala:
- Tato skoro mama jest Garfield to Ty musisz być Odi!
- A kto to jest Odi?
- Nooo to taki pies bez mózgu!
Haha!
Rodzina specjalnej troski! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











