wtorek, 9 sierpnia 2022

Ola, po prostu Ola

Ola dzisiaj dwa razy doprowadziła mnie niemal do płaczu, ze śmiechu rzecz jasna. Muszę sobie zatem zapisać te dwie sytuacje, bo będą, myślę miłym wspomnieniem.




Odkąd się przeprowadziliśmy, Ola codziennie prawie widzi afroamerykańskich studentów, bo na naszym osiedlu jest ich sporo. W naszym bloku mieszkają prawie w każdej klatce. Już się trochę przyzwyczaiła, chociaż zdarza jej się czasem jeszcze popełnić gafę. I tak to, wczoraj jedziemy do domu na hulajnogach, a przed nami para ciemnoskórych studentów. 

Ola nagle mnie pyta:

- Mamusiu jak się mówi "Dzień dobry" po angielsku?

- Good morning - odpowiadam, byłam pewna, że zaraz się z nimi przywita, mijamy ich, a Ola do mnie słodziutkim głosikiem:

- Mummy i love you!

Przytkało mnie.

Pani czarnoskóra studentka, uśmiechnęła się, widać że jej się to spodobało, zrobiła minę jakby chciała powiedzieć "jak uroczo", a ja... jadę dalej i z tego przytkania nie mogłam wymówić ani słowa. A Ola dalej:

- Mami, no i lov ju! Aj lov ju no!

- Aaaaa, tak, Ola, I love you too - w końcu odpowiedziałam.

- NO! - skwitowała zadowolona!

Jadąc w windzie, nie wytrzymałam i pytam ją:

- Ola czemu powiedziałaś do mnie akurat w tym momencie "I Love You"?

- Bo chciałam, żeby murzyny to usłyszały.

I w tym miejscu mogłaby być kurtyna, gdyby nie to, że wieczorem poszłyśmy do koleżanki Kaśki na drinka. Siedzimy sobie, pijemy drinka, nagle piesek szczeka, że chce na dwór. Nie jest żadną tajemnicą, że Ola przychodzi tam "tylko dla pieska", więc zaraz się wyrwała, że ona idzie z pieskiem na spacer. Poszły, razem z właścicielką. Ja zostałam na balkonie, za chwilkę wracają, wchodzą do mieszkania, a Ola taki tekst do koleżanki:

- Se wchodzimy jak na chama!"

Nie muszę chyba pisać jak wyglądała mina Kaśki?! :)

I teraz właśnie może być KURTYNA!

poniedziałek, 6 grudnia 2021

Plan doskonały vs. realizacja


Siedzę w kuchni i słyszę plan doskonały vs. realizacja...🤣

Ala: Ola idź do mamy i powiedz jej, że jest piękna i mądra, że nigdy nie znałaś lepszej mamy, potem się przytul, pocałuj ją, a na koniec zrób te swoje smutne oczy, wejdź jej na kolana i powiedz, że bardzo ją kochasz, ale że bardzo byś chciała jej komórkę do zabawy.

Ola wchodzi do kuchni i mówi:

-Mamo! Jesteś bardzo piękna, a jak zdejmiesz tę piżamę, będziesz jeszcze piękniejsza. A teraz nic nie mów. Nie zaprzeczaj. Po prostu się na mnie patrz i rób, co ci mówię. Potrzebuję twoją komórkę do zabawy, to mi ją po prostu daj!

środa, 17 listopada 2021

Ta niegrzeczna dziewczynka...

Zdjęcie autorstwa Andrea Piacquadio z Pexels


Połowa listopada to świetny czas na rozpoczęcie sezonu na straszenie dzieci Mikołajem. Ola wczoraj przeszła sama siebie. W końcu już wszyscy byli tak zmęczeni jej dokazywaniem, że postanowiłam ją nastraszyć. 

- Ola, chodź coś Ci powiem... Nie wiem, czy wiesz, ale jak byliśmy dzisiaj w Lidlu, to widziałam Mikołaja jak się rozglądał po sklepie za zakupami. Pewnie szukał prezentów dla grzecznych dzieci.

- Nieprawda! Ja go nie widziałam!

- Bo poszłaś z tatą w inną alejkę, ja go widziałam jak oglądał zabawki na środkowej alejce, a Ty byłaś wtedy z tatą na warzywach. I jak mnie ten Mikołaj zobaczył, to od razu mnie zaczepił...

- Akurat! Nieprawda!

- Naprawdę! Zaczepił mnie i pyta, czy mam dzieci. A ja mu powiedziałam, że tak mam.

- I co on na to powiedział? 

- No on powiedział, że doskonale wie, że mam dwoje dzieci i wie, że jedno z nich jest grzeczne, a drugie nie...

- Tak, to niegrzeczne siedzi tam w pokoju i lekcje odrabia!


...i weś tu człowieku zachowaj spokój i poważną minę!

wtorek, 16 listopada 2021

Ala i Ola - gratulacje siostro!

Kocham te ich rozmowy!

Zdjęcie autorstwa olia danilevich z Pexels


Ola: Ala, z czego się tak cieszysz?
Ala: Dostałam 5 z klasówki z biologii!
Ola: Brawo! Ala współczuję ci, że jesteś taka mądra!
Ala: Współczujesz czy zazdrościsz?
Ola: Tak!

💗💗💗


środa, 1 września 2021

Duchy! Duchy?


Ola wczoraj bardzo długo nie mogła zasnąć. 

Była bardzo pobudzona, pewnie z wrażenia przed pierwszym dniem w przedszkolu.  końcu jest już starszakiem (Żyrafką).

Na wszelkie prośby o zamknięcie (się!) i oczu reagowała rozbawieniem. Ja natomiast wkur...niem, bo było już blisko północy. W końcu nie wytrzymałam i mówię do niej:

- Olka idź już spać, bo zaraz po domu zaczną chodzić duchy! - myślałam,  że się przestraszy i schowa pod kołdrę, zamknie w końcu te oczy! Cokolwiek!

- Mamo, przecież duchów nie ma, one nie istnieją!

- Oczywiście, że istnieją, aaaa.... duszek Kacperek?!

- Hahahahahahaha! To dorośli też w to wierzą?! - prawie popłakała się ze śmiechu.

I tak oto zostałam kolejny raz zbrechtana przez własną Olkę! 

środa, 9 czerwca 2021

Rozmówki Olkowe

 

Zdjęcie autorstwa Владимир Васильев z Pexels


Dziś w drodze do przedszkola pytam Olę:

- Ola jakie znasz zwierzę na literę "ż"?

- Żywy pająk!

Tak sama siebie rozbawiła, że całą drogę do przedszkola się z tego śmiała! 😂

sobota, 21 listopada 2020

Alutkowy szach-mat


Ala podpadła swojemu tatusiowi. Tatuś wkurzony nałożył dziecku karę - siedzenie na stołku i przemyślenie swojego zachowania. Jednak zamiast nałożyć karę i poczekać, aż dziecko przemyśli, padło za dużo słów z jego ust:

- ... jakby tu dziadek Grzesiek był, to byś już dawno tyłek zbity miała! Ja, jak byłem niegrzeczny to zawsze dostawałem manto, tak że długo potem pamiętałem, tak długo mnie tyłek bolał! Ale ja dzieci nie biję, więc się ciesz! Ciesz się, że tu nie ma dziadka Grześka!

I tu Ala nie wytrzymała:

- I co się tak chwalisz, że jesteś takim mięczakiem!

Ta cisza, która nastała po tych słowach...

Nie powiem, dużo nas kosztowała, bo zarówno ja, jak i tatuś mocno powstrzymywaliśmy się od tego, żeby jednak nie wybuchnąć śmiechem! 

Taką mamy mistrzynię ciętej riposty! 😂

środa, 27 maja 2020

Ola i jej "prusak"

- Ala, zostaw, to mój plusak! - krzyknęła Olka

Zdjęcie autorstwa Harm Jakob Tolsma z Pexels


Ola od dawna bardzo ładnie mówi "r" niestety wciąż nie potrafi powiedzieć "sz". Postanowiłam tym razem ją upomnieć.

- Ola nie mówi się "plusak", tylko pluszak. Powiedz "pluszak".
- Plusak
- Nie! PLUSZAK
- Plusak
- Ola, nie "plusak", a "pluszak". Powiedz "sz"
- "S"
- "SZ!"
- "Sy"
- "SZ"
- "SZ"
- Super, a teraz powiedz "pluszak"
- Prusak
- Dobra nieważne - chyba jednak jeszcze za wcześnie, pomyślałam. Dajmy jej czas na to "sz".

piątek, 20 marca 2020

Czterolatki wiedzą...

Fot. pixaby.com


Dziś trochę nostalgicznie Jeśli myślicie, że dzieci nic nie rozumieją, mylicie się. Nawet 4 latki dobrze wiedzą...

Ola: Mamooooo ja nie chcę już myć rączek!
Ja: Olu, musisz... wiesz dlaczego?
Ola (smutna): Tak wiem... koronawirus...
Ja: No właśnie. I wiesz co on robi?
Ola: Panuje nad światem

czwartek, 19 marca 2020

Kwarantanna dzień 7 ...



Bycie nauczycielem wcale nie jest takie fajne. Ja mam już dość, a nie jestem nawet na półmetku!

-Dziecko rób to zadanie szybciej! Przestań się nad tym modlić!
-W tym roku idę do komunii to co się dziwisz!

wtorek, 17 marca 2020

Nie ma to jak mieć wspólnego wroga!

Nie ma co, koronawirus potrafi łączyć! Po całym dniu wścieklizny domowej (na kwarantannie) i kłótni, w końcu moje dzieci znalazły wspólny język.

Znalezione obrazy dla zapytania: coronawirus

Stało się!
Moje dzieci mają wspólnego wroga - MNIE!
Zamknęły się obie w łazience i obmyślają plan.

Ala: Musimy wprowadzić kilka zasad:

PO PIERWSZE: Musimy sprawdzić czy nas nikt nie podsłuchuje! [ps. sprawdziły! ufff zdążyłam uciec!]

PO DRUGIE: musisz się zawsze słuchać mnie, bo jestem bardziej ogarnięta niż ty Olka!

PO TRZECIE: ...

* Mam nadzieję, że mam teraz dzieci z głowy przynajmniej na godzinę, zanim wdrożą te swoje plany okupacyjne...🤣

Także tego - #zostańwdomu

poniedziałek, 16 marca 2020

Szantaż w czasach zarazy

Od kilku dni siedzimy w domu. KORONAWIRUS szaleje. Dzieci też. Usłyszałam dziś od Oli poważne słowa szantażu:



Ola: Mamo jak mi nie dasz komórki to cię nie będę kochać!!!

Ja: Ale tak już na zawsze?

Ola: No coś ty! Tak tylko przez chwilę!

AHA.

piątek, 28 lutego 2020

Narzeczony z przedszkola...



Wczoraj poznałam przyszłego zięcia. A było tak...

Idziemy z Olą do przedszkola. Nagle Ola mówi:
- Mamo, ja bym chciała Szymona zaprosić do domu na weekend.
- Dobrze, a co to za Szymon?
- No mój narzeczony z przedszkola, wiesz jak trochę dorośniemy, to się pocałujemy i weźmiemy ślub. Możemy zrobić to w naszym domu?

Trochę odebrało mi mowę, bo pierwszy raz słyszę o Szymonie, ale stara już jestem, pewnie nie nadążam za tą młodzieżą. Ola nie daje za wygraną i dalej drąży temat.

- No to jak mamo, zgadzasz się żeby Szymon przyszedł do mnie na weekend?
- No dobra zgadzam się, ale musisz mi go przedstawić.
- Zgoda! Przedstawię ci go dzisiaj.

Dochodzimy do przedszkola, Ola wchodzi do sali, idzie po Szymona, przyprowadza go i mówi:
- I to jest właśnie Szymon.

Szymon trochę chyba nie bardzo wiedział o co chodzi, ale przywitał się i tak stoi, patrzy na mnie. Zapytałam go, czy chce do nas przyjść na weekend. Szymon nic. Zapytałam czy powie mamie żeby do mnie zadzwoniła. Szymon nic.

Niezły zięć mi się szykuje... no ale dobra, musiałam iść do pracy.

Myślałam, że na tym się skończy, ale dzisiaj znowu w drodze do przedszkola Ola zaczyna ten sam temat.

- No i jak mamo podałaś Szymonowi swój numer telefonu żeby do ciebie zadzwonił i powiedział czy może do mnie przyjść.
- Nie Olu, nie podałam.
- Czemu???!!! Mamooo obiecałaś! - i prawie płacz
- Olu ja myślę, że ten Szymon, to by chyba nie zapamiętał numeru telefonu wiesz...
- Masz rację mamo, Szymon jest jakiś dziwny. Cały czas chce się bawić tylko z chłopakami, a z dziewczynami nie!
- A a tobą się bawi, Olu.
- Nie bawi się.

Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam.

- Olu, skoro Szymon się z tobą w przedszkolu nie bawi, to nie wiem czy zechce przyjść do nas do domu, wiesz..

Olka nagle stanęła jak wryta. Myśli, myśli i nagle mówi:
- Wiesz co mamo, może jednak odwołajmy ten ślub!

Nie powiem. Trochę mi ulżyło ;)

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Ola - mistrzyni używania słów, których nie rozumie

Dziś był dzień Oli.
Rozgadała się dziewczyna, a najlepsze jest to, że używała słów, które totalnie do siebie nie pasowały. 
Padały stwierdzenia: "Nie będę jeść obiadu, bo nie jestem zmęczona" oraz "Nie bawię się z tobą Ala, bo nie jestem śpiąca". Jednak hitem było:



- Mamoooo chodź zrobiłam ci kawę z klocków. Podwójne espresso z dużą pianką. Po tej kawie, mamo, będziesz miała zawał!

czwartek, 24 października 2019

Olka i tata!


Z cyklu: Po czym poznać, że dziecko najwięcej się bawi z tatusiem?



Tekst Olki do mnie podczas zabawy: 

- Mamo! Nie gnieć mi po jajach!
- Olu, ty nie masz jaj!
- Mam!
- Gdzie?
- W kolanach!


KURTYNA!


Ps. Warto dodać, że Ola podczas zabawy jest bardzo niedelikatna, skacze po głowie (... i nie tylko!), a teksty, które usłyszy od innych bardzo szybko wykorzystuje :)

piątek, 18 października 2019

Zegarek!

Ala ma dziś urodziny. Wstała podekscytowana, zaśpiewaliśmy jej "Sto lat", dostała prezent - zegarek.



Ucieszyła się, założyła na rękę i mówi:

- No tak, ja już wiem czemu mi zegarek kupiliście!
- Czemu?
- Bo ktoś kto się ciągle spóźnia musi wiedzieć o ile!

TA DAM!

Moja Kochana 9-latka!

czwartek, 17 października 2019

Przeprosiny

Uwielbiam zakupy z dziećmi. Szczególnie tymi rozwrzeszczanymi, które biegają po sklepie i drą się jakby uciekły z zoo.



Olka dała dziś popis wokalny w połączeniu z popisem akrobatyki. Pierwsze ostrzeżenie zostało zignorowane, drugie także, po trzecim powiedziałam że idzie z tatą do samochodu poczekać aż zrobię zakupy. Wracam z zakupami, siadam do auta, po chwili słyszę skruszony głosik:

-Mamusiu ja już PRZEMYŚLIŁAM swoje zachowanie w sklepie...

-Cieszę się. Porozmawiamy o tym później jak wyjdziemy z samochodu.

-Nie będę z tobą o niczym gadać, bo mnie gardło boli!

KURTYNA

PS.Nie zrozumie ten kto Olki nie zna. Tak zmienna nie potrafi być nawet pogoda

wtorek, 15 października 2019

Dziecięce marzenia!



Olka chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać!

Dziadek: Olu wszystkiego najlepszego z okazji imienin, masz tutaj stówkę niech ci mamusia coś fajnego kupi.

Olka: Dzięęęęęęęki dziadku! Marzyłam o pieniądzach! (i cyk do kieszonki)

No super. Mina dziadka bezcenna, szkoda, że nie miałam aparatu. Dobrze, że pracujemy, bo jeszcze by dziadek pomyślał, ze żyjemy w biedzie i dziecko zamiast o zabawkach marzy o pieniądzach!

Olka nie pęka!



Olka miszcz! 😂

Rozmowa siostrzyczek Ali (9 lat) i Oli (4 lata).

Ala:Ola jedz, bo jak nie zjesz to nie będzie bajek!

Olka:Nie!

Ala:Olka no jedz! Bo ja chcę bajki oglądać! Tata powiedział, że jak nie zjemy to nie będzie bajek!
Olka:NIE!

Ala: Olkaaa! No jedz bo zawołam mamę i będzie cię karmić jak dzidziusia..

Olka:Dawaj mi tu mamę!

piątek, 11 października 2019

Ojciec menda



Znowu Olka zrobiła mi dzień 😂

Leży sobie człowiek w łóżku, w końcu niedziela, nie trzeba się zrywać o piątej do pracy...
Nagle! Wpada mała szarańcza, jak ją Bóg stworzył i skacze po tobie niczym po trampolinie krzycząc "juhu!".

- Olka! Nie skacz po mnie! A tak w ogóle dlaczego jesteś goła?

- Bo chcę!

- Proszę w tej chwili iść się ubrać!

- NIE!!

- Ola, słyszałaś co mówiła mamusia?! Idź się ubrać! - wtrąca się tata

- Tatoooo! - mówi Olka patrząc na ojca z politowaniem - teraz ty mendzisz?


 

Ala i Ola Template by Ipietoon Cute Blog Design