piątek, 28 lutego 2020

Narzeczony z przedszkola...



Wczoraj poznałam przyszłego zięcia. A było tak...

Idziemy z Olą do przedszkola. Nagle Ola mówi:
- Mamo, ja bym chciała Szymona zaprosić do domu na weekend.
- Dobrze, a co to za Szymon?
- No mój narzeczony z przedszkola, wiesz jak trochę dorośniemy, to się pocałujemy i weźmiemy ślub. Możemy zrobić to w naszym domu?

Trochę odebrało mi mowę, bo pierwszy raz słyszę o Szymonie, ale stara już jestem, pewnie nie nadążam za tą młodzieżą. Ola nie daje za wygraną i dalej drąży temat.

- No to jak mamo, zgadzasz się żeby Szymon przyszedł do mnie na weekend?
- No dobra zgadzam się, ale musisz mi go przedstawić.
- Zgoda! Przedstawię ci go dzisiaj.

Dochodzimy do przedszkola, Ola wchodzi do sali, idzie po Szymona, przyprowadza go i mówi:
- I to jest właśnie Szymon.

Szymon trochę chyba nie bardzo wiedział o co chodzi, ale przywitał się i tak stoi, patrzy na mnie. Zapytałam go, czy chce do nas przyjść na weekend. Szymon nic. Zapytałam czy powie mamie żeby do mnie zadzwoniła. Szymon nic.

Niezły zięć mi się szykuje... no ale dobra, musiałam iść do pracy.

Myślałam, że na tym się skończy, ale dzisiaj znowu w drodze do przedszkola Ola zaczyna ten sam temat.

- No i jak mamo podałaś Szymonowi swój numer telefonu żeby do ciebie zadzwonił i powiedział czy może do mnie przyjść.
- Nie Olu, nie podałam.
- Czemu???!!! Mamooo obiecałaś! - i prawie płacz
- Olu ja myślę, że ten Szymon, to by chyba nie zapamiętał numeru telefonu wiesz...
- Masz rację mamo, Szymon jest jakiś dziwny. Cały czas chce się bawić tylko z chłopakami, a z dziewczynami nie!
- A a tobą się bawi, Olu.
- Nie bawi się.

Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam.

- Olu, skoro Szymon się z tobą w przedszkolu nie bawi, to nie wiem czy zechce przyjść do nas do domu, wiesz..

Olka nagle stanęła jak wryta. Myśli, myśli i nagle mówi:
- Wiesz co mamo, może jednak odwołajmy ten ślub!

Nie powiem. Trochę mi ulżyło ;)

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Ola - mistrzyni używania słów, których nie rozumie

Dziś był dzień Oli.
Rozgadała się dziewczyna, a najlepsze jest to, że używała słów, które totalnie do siebie nie pasowały. 
Padały stwierdzenia: "Nie będę jeść obiadu, bo nie jestem zmęczona" oraz "Nie bawię się z tobą Ala, bo nie jestem śpiąca". Jednak hitem było:



- Mamoooo chodź zrobiłam ci kawę z klocków. Podwójne espresso z dużą pianką. Po tej kawie, mamo, będziesz miała zawał!

czwartek, 24 października 2019

Olka i tata!


Z cyklu: Po czym poznać, że dziecko najwięcej się bawi z tatusiem?



Tekst Olki do mnie podczas zabawy: 

- Mamo! Nie gnieć mi po jajach!
- Olu, ty nie masz jaj!
- Mam!
- Gdzie?
- W kolanach!


KURTYNA!


Ps. Warto dodać, że Ola podczas zabawy jest bardzo niedelikatna, skacze po głowie (... i nie tylko!), a teksty, które usłyszy od innych bardzo szybko wykorzystuje :)

piątek, 18 października 2019

Zegarek!

Ala ma dziś urodziny. Wstała podekscytowana, zaśpiewaliśmy jej "Sto lat", dostała prezent - zegarek.



Ucieszyła się, założyła na rękę i mówi:

- No tak, ja już wiem czemu mi zegarek kupiliście!
- Czemu?
- Bo ktoś kto się ciągle spóźnia musi wiedzieć o ile!

TA DAM!

Moja Kochana 9-latka!

czwartek, 17 października 2019

Przeprosiny

Uwielbiam zakupy z dziećmi. Szczególnie tymi rozwrzeszczanymi, które biegają po sklepie i drą się jakby uciekły z zoo.



Olka dała dziś popis wokalny w połączeniu z popisem akrobatyki. Pierwsze ostrzeżenie zostało zignorowane, drugie także, po trzecim powiedziałam że idzie z tatą do samochodu poczekać aż zrobię zakupy. Wracam z zakupami, siadam do auta, po chwili słyszę skruszony głosik:

-Mamusiu ja już PRZEMYŚLIŁAM swoje zachowanie w sklepie...

-Cieszę się. Porozmawiamy o tym później jak wyjdziemy z samochodu.

-Nie będę z tobą o niczym gadać, bo mnie gardło boli!

KURTYNA

PS.Nie zrozumie ten kto Olki nie zna. Tak zmienna nie potrafi być nawet pogoda

wtorek, 15 października 2019

Dziecięce marzenia!



Olka chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać!

Dziadek: Olu wszystkiego najlepszego z okazji imienin, masz tutaj stówkę niech ci mamusia coś fajnego kupi.

Olka: Dzięęęęęęęki dziadku! Marzyłam o pieniądzach! (i cyk do kieszonki)

No super. Mina dziadka bezcenna, szkoda, że nie miałam aparatu. Dobrze, że pracujemy, bo jeszcze by dziadek pomyślał, ze żyjemy w biedzie i dziecko zamiast o zabawkach marzy o pieniądzach!

Olka nie pęka!



Olka miszcz! 😂

Rozmowa siostrzyczek Ali (9 lat) i Oli (4 lata).

Ala:Ola jedz, bo jak nie zjesz to nie będzie bajek!

Olka:Nie!

Ala:Olka no jedz! Bo ja chcę bajki oglądać! Tata powiedział, że jak nie zjemy to nie będzie bajek!
Olka:NIE!

Ala: Olkaaa! No jedz bo zawołam mamę i będzie cię karmić jak dzidziusia..

Olka:Dawaj mi tu mamę!

piątek, 11 października 2019

Ojciec menda



Znowu Olka zrobiła mi dzień 😂

Leży sobie człowiek w łóżku, w końcu niedziela, nie trzeba się zrywać o piątej do pracy...
Nagle! Wpada mała szarańcza, jak ją Bóg stworzył i skacze po tobie niczym po trampolinie krzycząc "juhu!".

- Olka! Nie skacz po mnie! A tak w ogóle dlaczego jesteś goła?

- Bo chcę!

- Proszę w tej chwili iść się ubrać!

- NIE!!

- Ola, słyszałaś co mówiła mamusia?! Idź się ubrać! - wtrąca się tata

- Tatoooo! - mówi Olka patrząc na ojca z politowaniem - teraz ty mendzisz?


niedziela, 3 lutego 2019

Kobieta zmienną jest..



- Mamusiu co dziś na obiad?


- Pierogi, odgrzać ci?


- Tak!


- Ile?


- Jeden..... albo nie sześć!


Sześć pierogów.. trzylatka. Super! I tak zjadła dwa :)



sobota, 26 stycznia 2019

Zabawy z Olą

Uwielbiam zabawy z Olą! :)

- Mamusiu boli cię coś?



- Oj tak, bardzo boli mnie kolanko.



- To zaraz cię wyleczę.



- Super! Wyleczysz mnie bo jesteś lekarzem?



- Mamo! Ja nie jestem chłopczyk, ja jestem dziewczynka ja jestem lekarzystka!

 

Ala i Ola Template by Ipietoon Cute Blog Design