Jak co piątek, mamy z Alą tzw. "dziewczyński wieczór". Leżymy sobie w piżamkach w łóżeczku, oglądamy sobie filmy, jemy pyszne rzeczy i spędzamy miło czas. Alusia uwielbia przygotowywać przekąski na takie wieczory: kanapeczki, koreczki... :)
środa, 26 października 2016
środa, 28 września 2016
Ala zmienia imię :)
- Mamo chcę zmienić imię
- Dlaczego?
- Bo moje mi się nie podoba
- A jak byś się chciała nazywać?
- Ania albo Coca-Cola
...
- Mamo czy możemy się tak umówić, że Ola będzie się nazywała Ala, a ja się będę nazywała Ola?
- Ale dlaczego? Alusiu masz przecież takie ładnie imię... Alicja jak Alicja z Krainy Czarów...
- Ale moje imię się nie rymuje, a Ola rymuje się z Coca-Cola!
poniedziałek, 26 września 2016
Zdrowa sałatka, którą lubią dzieci
Dziś zrobiłam bardzo fajną zdrową sałatkę, którą na pewno polubią wszystkie dzieci i te małe i te większe. Sałatka jest prosta, dosłownie kilkuskładnikowa no i obowiązkowo kolorowa :)
A sałatka wygląda tak:
Składniki na sałatkę:
brokuł gotowany na parze
2 jajka
10 pomidorków koktajlowych
pół makreli wędzonej
majonez (jak dla dzieci to jogurt naturalny)
garść orzeszków ziemnych
Sałatkę ja układam w artystyczny nieład jak to mówi Ala. Czyli najpierw brokuła, na brokuła jajka ugotowane na twardo, gdzieniegdzie rzucę pomidorka koktajlowego, między warzywa kawałeczki makreli. Wszystko polewam majonezem lub jogurtem i posypuję orzeszkami. Sałatka jest tak skomponowana, że nie trzeba już jej doprawiać.
piątek, 23 września 2016
Ala i Szymon
Ala ma w przedszkolu ulubionego kolegę - Szymona. Wielka miłość co prawda chyba już minęła. Czasy trzymania się za rączkę i patrzenia sobie w oczy odeszły nim dzieci skończyły 5 lat, ale...
Ostatnio chyba znów razem się bawią, bo Ala znowu często i z entuzjazmem opowiada o Szymonku.
Wczoraj zdradziła mi sekret:
- Mamo, a wiesz co Szymon mi powiedział? Że jak będziemy dorośli to się pobierzemy!
Ma moich ustach pojawił się uśmiech, który bardzo szybko został zauważony i skomentowany z niesamowitą powagą:
- No co!!!??? Najlepszemu koledze miałam odmówić!?
środa, 21 września 2016
GOTUJEMY: Pomysł na makaron - Kluskowe Muffinki!
Co robi mama gdy ją dzieci zagadają i rozgotuje makaron?
KOMBINUJE!
Tak, mama nie znosi rozgotowanego makaronu, a przecież nie można wyrzucić całego gara kluchów...
I w ten oto sposób powstał mój pomysł na makaron, czyli muffinki makaronowe.
Oczywiście mama nie jest aż taka zdolna, by sama wszystko wymyśliła. Podobny przepis widziała bowiem kiedyśtam w internecie, ale tam! Najważniejsze, że wszystkim smakowało, O! :)
Do zrobienia muffinek potrzebne będą:
rozgotowane kluski w każdej ilości
ulubione dodatki, u nas: boczek, groszek, cebula, pomidorki koktajlowe, tymianek
Kluski rozgniotłam widelcem, dodałam pokrojony w kostkę boczek, poszatkowaną cebulę, trochę groszku konserwowego, tymianek. Całość wymieszałam dokładnie doprawiając do smaku solą i pieprzem.
Formę na muffinki wysmarowałam olejem i obsypałam bułką tartą. Do "dziurek" upychałam kluseczki, a na koniec zalałam je rozbełtanym jajkiem. Na środku ułożyłam po połóweczce pomidorka koktajlowego.
Piekłam około 30 minut w 180 stopniach i takie oto cuda wyszły:
A pachniało w całym domu! :)
środa, 14 września 2016
Ala rysuje
Dziś będzie bez komentarza, bo raczej niepotrzebny ;)
Ps. Nawet mnie nie pytajcie skąd moje dziecko bierze inspiracje do podpisów na swoich obrazkach. Ja dostaję gotowe arcydzieła.
Ps. Nawet mnie nie pytajcie skąd moje dziecko bierze inspiracje do podpisów na swoich obrazkach. Ja dostaję gotowe arcydzieła.
poniedziałek, 12 września 2016
Husky!
Stoimy sobie z dziewczynami przed blokiem. Obok przechodzi pani z pieskiem.
Takim oto pieskiem:
Nagle Ala pyta:
- Mamusiu co to za rasa?
- Nie wiem kochanie nie znam się na pieskach
Ala wpada w chwilową zadumę, po czym stwierdza bardzo poważnie:
- Ja myślę, że to jest HUSKY!
Mina pani prowadzącej pieska na smyczy oraz moja z ogromnym wysiłkiem zachowana powaga - BEZCENNE!
No to się Ala popisała znajomością ras! Haha! :)
Takim oto pieskiem:
Nagle Ala pyta:
- Mamusiu co to za rasa?
- Nie wiem kochanie nie znam się na pieskach
Ala wpada w chwilową zadumę, po czym stwierdza bardzo poważnie:
- Ja myślę, że to jest HUSKY!
Mina pani prowadzącej pieska na smyczy oraz moja z ogromnym wysiłkiem zachowana powaga - BEZCENNE!
No to się Ala popisała znajomością ras! Haha! :)
piątek, 9 września 2016
Cycki
Ala dziś założyła za dużą sukienkę na siebie. Mimo tego, że jej tłumaczyłam nie chciała jej z siebie zdjąć.
- Alu zdejmij tą sukienkę, jest na ciebie za duża!
- Nie jest!
- No jak nie?! Zobacz i tu ci wisi i tu ... i tutaj nawet (pokazuję jej gdzie ma za szeroko)
Ala myśli... myśli.. przygląda się na siebie w lustrze. Odchyla sukienkę i zaglądając w dekolt pyta:
- Mamo co mam zrobić, żeby mi cycki urosły?
Mama powstrzymując się od śmiechu:
- Poczekać.
czwartek, 8 września 2016
wtorek, 6 września 2016
Mama ma dość!
Miałam strasznie ciężki dzień. Jestem zmęczona jak koń po westernie. Niestety dzieci nie uznają zmęczenia. Przecież mama się nigdy nie męczy, zawsze jest w dobrym humorze i na wszystko pozwala... chyba, że... nie pozwala.
- Mamo jestem chora! Wiesz na co? Na smutkoze!
- Jak to? Dlaczego jesteś chora na smutkoze?
- Bo mnie zasmuciłaś! Nie chciałaś mi dać tego co chciałam!
(tego co chciałam oznaczało drinka z colą i lodem o 21.00)
- No skoro cię tak zasmucam, to może ja sobie pójdę gdzieś...
- Nie możesz! Kto obiad ugotuje!!??
I pozamiatane... ehhh... mamy mają ciężko w życiu! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












